Odwiedzający : )

wtorek, 26 lutego 2013

Dziwny telefon...

Wyszłam z lodowiska strasznie zdenerwowana. Camill próbowała mnie uspokoić . To cud, że jej czegoś nie zrobiłam, bo taki miałam zamiar. Jak ona w ogóle może mówić takie bzdury. Ledwo go znała i ogólnie ledwo znała mnie i już oceniała nasz związek. Miałam ochotę wrócić do tej szatni i jej tą za tapetowaną buźkę obtłuc, ale dałam za wygraną. Przed lodowiskiem czekał Harry i Niall. Rzuciłam się chłopakowi na szyję.
-Ooo jakie miłe powitanie –powiedział Hazz puszczając mi przy tym miły uśmieszek. Pocałowałam go w policzek.  Harry złapał moją dłoń .
-Idziemy?-zapytał.
-Tak-odpowiedziałam .
-Poczekajcie! Zapomniałam z szatni kija. –Camill szybko pobiegła po niego.  Nagle zauważyłam jak Lexi wychodzi z lodowiska. Patrzała na nas razem z tą swoją ‘’podwładną’’. Myślałam, że zaraz pożre Harry’ego wzrokiem.  W pewnym momencie zauważyłam, że zmierza w naszym kierunku.
-Cześć Harry –powiedziała tym swoim kiczowatym głosikiem. Myślałam, że zwymiotuję .
-Cześć- odpowiedział przyjaźnie Harry.  Patrzałam na nią . Śledziłam jej każdy ruch i analizowałam każde słowo i spojrzenie z jakim odzywała się do mojego chłopaka. Tak byłam zazdrosna, ale kto na moim miejscu by nie był? Camill stanęła w drzwiach widząc Lexi i Tiffany.  Przekręciła oczami i podbiegła do nas.
-O w końcu !-odetchnęłam z ulgą.  Miałam już dość przechwałek Lexi jaka to ona nie jest. Podobno zdobyła jakiegoś gola na meczu o którym właśnie opowiadała Harry’emu.  Myślałam, że wydrapię jej oczy. Wszystko się we mnie gotowało.
-Możemy iść –oznajmiła Camill.  Nagle zadzwonił mój telefon.  Wyciągnęłam go z kieszeni i popatrzałam na wyświetlacz. ‘’Numer prywatny’’. Odebrałam.
-Tak słucham?
-Roxanne! Tak długo nie słyszałem twojego głosu!-odezwał się głos w słuchawce. Był znajomy. Nie mogłam sobie przypomnieć do kogo należał.
-Kim jesteś?-zapytałam zaniepokojona.
-Jesteś nadal w Los Angeles?-zapytał mężczyzna w słuchawce.
-Kim jesteś ?-zadałam ponownie to samo pytanie. 
-Roxanne wszystko w porządku ?-zauważył moje zaniepokojenie Harry. Dałam mu sygnał żeby się przez chwilę nie odzywał. Odeszłam trochę dalej. Harry rozmawiając z Lexi i Tiffany, patrzał na mnie cały czas.
-Harry! To był Harry prawda?!-wykrzyczał radośnie tajemniczy głos.  Byłam przerażona. Kim jest w ogóle ten mężczyzna i skąd zna Harry’ego? 
-T-tak, ale z kim rozmawiam –zapytałam ponownie .
-Przepraszam muszę kończyć. Dobrze było znów usłyszeć twój głos .  Kocham Cię . –powiedział ktoś w słuchawce i natychmiast się rozłączył. Byłam zdziwiona, a  zarazem przerażona. Głos był znajomy, ale nie mogłam sobie go z nikim skojarzyć . Nic już nie rozumiem … Kocha mnie? A to my się w ogóle znamy?  Patrzałam jeszcze na wyświetlacz telefonu .  Nagle poczułam, że ktoś mnie obejmuje od tyłu.
-Kochanie, idziemy?-zapytał zatroskany Harry.
-Tak-odpowiedziałam krótko. Po czym Harry złapał ponownie moją dłoń i ruszyliśmy w kierunku domu.  Niall i Camill także planują zamieszkać razem.  Już za tydzień ślub Zayn’a i Leny . Nie mogę uwierzyć w to, że moja przyjaciółka wychodzi za mąż. Tak bardzo się cieszę z jej szczęścia.  Niall i Camill również zostali zaproszeni. Nareszcie zobaczę Liam’a  tak dawno go nie widziałam.

Usiadłam na kanapie, a obok mnie natychmiast zajął miejsce loczek.  Spoglądałam na telewizor. Harry patrzał na mnie jak w obrazek. W końcu się odezwał.
-Powiesz mi?-
Zwróciłam wzrok w kierunku zielonookiego.
-Ale co mam ci powiedzieć ?-zapytałam.
-No kto dzwonił .-powiedział ciekawy.
-Nie wiem –odpowiedziałam krótko i znowu skierowałam wzrok w kierunku ekranu.
-No jasne. Hmm… a może to jakiś przystojniak zawraca ci głowę ?-powiedział ze śmiesznym akcentem Hazza.
-Ależ oczywiście . Ma niebieskie oczy i jest mega przystojny –powiedziałam nadal patrząc w telewizor.  Harry popatrzał na mnie dziwnym wzrokiem .
-Głupek . Kocham tylko ciebie-powiedziałam i pocałowałam namiętnie lokowatego.
-Wariatka –odpowiedział uśmiechając się w moim kierunku . –A tak serio kto to był?-zapytał ponownie.
-Harry nie wiem. ‘’Numer prywatny’’ pewnie jakaś pomyłka –powiedziałam .
-Byłaś zbyt przejęta . –przyznał Harry.
-Wydawało ci się –uśmiechnęłam się do niego i ponownie go pocałowałam.  Harry posłał mi uśmiech i przytulił się do mnie. Razem zaczęliśmy oglądać film. Mam nadzieję, że dał za wygraną. Wiem, że to nie mogła być pomyłka . Ten mężczyzna znał mnie i jego . Postanowiłam nie mówić o tym dziwnym telefonie nikomu.
______________________________________________________________________________

No to macie kolejny rozdział . Mam nadzieję, że się podoba. Komentujcie! : *

5 komentarzy:

  1. KOCHAM KOCHAM. Czekam na dalsze !!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. huhu <3 ten ktoś nieznajomy to Lou ? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń