Odwiedzający : )

środa, 13 lutego 2013

Niespodzianka !


Dojechaliśmy na miejsce. Dziwnie  się czułam. Byliśmy w środku lasu. Przed nami była wielka polana, a na niej stał tylko nieduży domek ogrodzony małymi choinkami.  Harry wysiadł z auta. Ja się wahałam. Loczek podszedł do mnie i otworzy drzwi podając mi rękę.  Wysiadłam. Ten złapał mnie za dłoń i ruszyliśmy w stronę domku. Harry otworzył drzwi. Weszliśmy do środka. Było to stare wnętrze. Na ścianach wisiały czarno-białe zdjęcia w lekko poniszczonych ramkach, zegar który praktycznie już nie chodził i meble też starego typu. Jedyne co mnie zastanawiało to drzwi z których dochodziły dźwięki głośnej muzyki.
-Harry gdzie my jesteśmy ?-zapytałam z przerażeniem rozglądając się po domku . Wyglądało to nawet trochę jak z horroru. Spostrzegłam nawet wypchane zwierzęta. Zmroziło mnie.
-Spokojnie choć-pociągnął mnie za sobą. Otworzył drzwi z których dochodziła muzyka.  Nagle moim oczom ukazały się balony, serpentyny, lampki i wiele innych takich ozdób. Wszystko to odbywało się na dworze tyle, że wszystko było zamknięte w szkle. Takie duże szklane pudełko.  Zdziwiłam się. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam.  Było tam mnóstwo ludzi, a nawet Mania z Niall’em którzy tańczyli razem wtuleni w siebie. HA! Wydało się w końcu. Teraz już się nie wykręci –pomyślałam i uśmiechnęłam się sama do siebie.
-I jak masz ochotę zatańczyć?-zapytała podając mi rękę.
-Jasne-podałam mu moją dłoń i razem zaczęliśmy tańczyć. Akurat puszczona została wolna piosenka. Wszystko to było takie słodkie. Gdy się skończyła poszłam się przywitać z Manią i Niall’em.
-Hehe już wiem co tu się kroi –powiedziałam patrząc na nich.
-Nie wiem o czym mówisz –powiedziała Mania lekko się przy tym śmiejąc.
-Szczęścia kochana -przytuliłam ją.
-No a teraz powiedz jak długo jesteście ze sobą-popatrzałam na nią śmiejąc się.
-Em..no… to się zaczęło już przed wyjazdem do Californii.-powiedziała.
-Eh ja ci tu wszystko mówię, a ty co?-zaśmiałam się.
Nagle podszedł Harry i przytulił mnie od tyłu.
-Wszystko?-zapytał i uśmiechnął się łobuzersko.
-Zboczeńcu!-zaczęłam się śmiać. Było wesoło.  Razem z Harry’m tańczyliśmy i po prostu dobrze się bawiliśmy.  Na chwilę poszłam do toalety. Jakiś czas temu wyszła do niej Mania i długo nie wracała. Wiem może jestem przewrażliwiona, ale żeby tyle siedzieć w … nieważne.  Poszłam za nią. Nagle zobaczyłam, że Mania kłóci się z jakimś chłopakiem.
-Zostaw mnie słyszysz!-krzyczała.
-Oh daj spokój!-mówił do niej.
-Ej zostaw ją idioto !!- wydarłam się na chłopaka.  Ten podszedł do mnie i zaczął coś mamrotać . Był kompletnie pijany. Dobrze, że Mania pobiegła po pomoc. Do łazienki wbiegli Niall i Harry . Hazza odciągnął go ode mnie  i odepchnął go, a ten poleciał na drzwi.  Ja i Mania byłyśmy przerażone.
-Nic wam nie jest?-zapytał Niall.
-Nie nic-powiedziała  Mania.
-Jej jeszcze chwila i mogło by się to skończyć źle. Co on od ciebie chciał Camill?-zapytałam.
Niall słysząc to podszedł do leżącego i kompletnie pijanego  chłopaka i popatrzał na niego uśmiechając się.  Po czym solidnie go kopnął, a ten zaczął zwijać się z bólu.  Ja, Harry i Camill staliśmy patrząc na Niallera jakby ktoś nas przykleił do podłogi.  Nie znałam Niall’a od tej strony.
Camill rzuciła się na szyję chłopaka i pocałowała go namiętnie. Harry mnie przytulił. Wszyscy razem wróciliśmy na imprezę i znowu zaczęliśmy się dobrze bawić.

1 komentarz: