Odwiedzający : )

niedziela, 10 lutego 2013

Wypad do Californii 3.

Siedziałam na łóżku i nie miałam ochoty nigdzie wychodzić. Niall i Camill (Mania) poszli już na plażę. Próbowali mnie jeszcze namówić na pójście z nimi, ale odmówiłam. Włożyłam słuchawki do uszu i myślałam nad wszystkim. Do pokoju wszedł Harry. Nawet go nie zauważyłam. Nie słyszałam jak wchodzi. Usiadł obok mnie i dopiero teraz zorientowałam się, że jest obok. Wyciągnęłam słuchawki z uszu i popatrzałam na niego.
-Gdzie Pauline?-zapytałam zaciekawiona.
-Poszła.-odpowiedział krótko.
-A czego chciała?-zapytałam. Chciałam dowiedzieć się co mi odpowie.
-Chciała, żebym do niej wrócił -odrzekł.
-A ty?-podniosłam się patrząc na niego mając nadzieję, że nie jest chłopakiem Pauline.
-Zgodziłem się. -powiedział uśmiechając się.
- I z czego się śmiejesz kretynie! -byłam wkurzona. Czułam coś do niego, a ten jakby gdyby nigdy nic wrócił do niej! Wrócił po tym wszystkim co mu zrobiła .
-O co ci chodzi?-zdziwił się Hazza.
-Nadal nic nie rozumiesz?!-wydarłam się. Wstałam nadal patrząc na loczka.
-Nie.-odpowiedział dziwnym głosem.
-Nie?! kocham cię kretynie ! nie rozumiesz ! kocham cię i chcę być z tobą idioto, ale na to jak widać już za późno...-krzyczałam na Harry'ego płacząc. Podeszłam do okna. Usłyszałam za sobą cichy śmiech Harry'ego. Nie miałam zamiaru się odwracać choć nie powiem ciekawiło mnie z czego on się tak śmieje. To takie śmieszne, że osoba która go kocha cierpi. Choćby przyjaciółka o której wie wszystko, a on się po prostu śmieje.
Poczułam czyjeś ręce na swojej talii. Odwróciłam głowę i zobaczyłam Harry'ego obejmującego mnie czule.
-Co ty robisz?-zdziwiłam się .
-Obejmuje cię . Nie widzisz?-powiedział spokojnie.
-A idź do Pauline . Pewnie na ciebie gdzieś czeka!-krzyknęłam na niego i go odepchnęłam. Harry znowu zaczął się śmiać.
Odwróciłam się z powrotem do okna. Znowu poczułam, że Harry stoi bardzo blisko mnie.
-Zazdrośnica -szepnął mi do ucha.
-Pff.- zignorowałam to.
-Wiesz nie jestem z Pauline. Droczę się z tobą, a ty się na mnie wściekasz. Ja też ciebie kocham i o tym bardzo dobrze wiesz, bo już ci to mówiłem. Obiecałem, że na ciebie poczekam. I poczekałem. Kocham Cię Roxanne. -szeptał mi do ucha loczek.
Odwróciłam się do Harry'ego przodem. Popatrzałam w jego zielone oczy .
-Mówisz poważnie?-zapytałam niepewnie.
-Nigdy jeszcze nie byłem tak poważny jak teraz-powiedział. Zbliżył się bliżej. Nasze nosy się spotkały. Wplótł ręce w moje włosy i pocałował w usta. Zamknęłam oczy. Czy on zawsze musi się zgrywać. Ehh cały Harry.
Gdy skończył patrzał mi w oczy i uśmiechnął się miło. Odwzajemniłam to tym samym. Razem spędziliśmy resztę dnia i noc razem. Mania nie wróciła do pokoju na noc. Nie mam pojęcia gdzie była.
_______________________________________________________________________
No więc postanowiłam nadal pisać tutaj opowiadania . Komentujcie i obserwujcie przynajmniej będę wiedziała, że ktoś to czyta. Szkoda mi było to wszystko tutaj zostawić i zaczynać wszystko od zera. Opowiadania będą tutaj. Zaczynam ferie więc będzie opowiadań znacznie więcej. Spróbuję dodawać codziennie przynajmniej jedno. 
/Roxanne.

1 komentarz: