Odwiedzający : )

poniedziałek, 11 lutego 2013

Mania + Niall = ?

Dojechaliśmy nareszcie. Wysiadłam z auta Harry wziął moją walizkę i ruszyliśmy do mojego domu. Niall i Camill poszli do siebie. Otworzyłam drzwi, loczek położył walizkę obok komody w przedpokoju. Poszłam po pocztę do skrzynki przed domem. Hazza siedział na kanapie i czekał  na mnie. Gdy wróciłam usiadłam obok niego i zaczęłam przeglądać listy. Rachunek, rachunek... i? rachunek.  Aż  w końcu zobaczyłam list zaadresowany do mnie od Leny. Mieszkała parę przecznic dalej więc mogła po prostu do mnie przyjść, albo zadzwonić. Ale żeby od razu list? No cóż. Otworzyłam go i zobaczyłam zaproszenie. Nie na urodziny imieniny czy coś w tym stylu . Zaproszenie było na ślub. A dokładniej na ślub jej i Zayna. Wytrzeszczyłam oczy. Harry popatrzał na mnie.
-Łał szybko -powiedział. Spojrzałam na niego i potem z powrotem na zaproszenie. No nieźle pomyślałam.
-Wiesz w sumie są już nawet długo razem.-odpowiedziała. Harry uśmiechnął się. Pamiętam jak Lena wyprowadzała się z tego domu do jej własnego z Zayn'em. Pamiętam też w jakim byłam stanie i jak dużo mi wtedy pomogła. W prawdzie rzeczy gdyby nie ona ,mnie już by nie było na tym świecie. Pewnie wąchałabym kwiatki od spodu. Nie byłabym teraz z Harrym, a to wszystko przez własną głupotę. Wiele jej zawdzięczam. Sięgnęłam po telefon i napisałam do niej sms-a. '' GRATULACJE LENA! nawet nie wiesz jak się cieszę twoim szczęściem''-wysłałam.
Harry dziwnie się uśmiechał . Popatrzałam na niego i zmrużyłam oczy.
-Ale z głową wszystko okej? tak?-zapytałam.
Harry wybuchnął śmiechem.
-powiesz mi w końcu o co chodzi do cholery?-zdenerwowałam się.
-Miałem ci tego nie mówić, ale już nie mogę . -zaczął. Spojrzałam na niego pytająco.
-A to znaczy?-próbowałam go nieco pospieszyć z odpowiedzią.
-Wiesz, gdy wychodziliśmy z hotelu Niall pochwalił mi się, że tę noc spędził z Manią. I to wcale nie w clubie. Są razem-pokiwał głową twierdząco uśmiechając się mówiąc dwa ostatnie słowa.
-Co?!! dlaczego mi nic nie powiedzieli? -zapytałam.
-Nie wiem . Pewnie ci powie niedługo.- sypnął Harry dając mi buziaka w usta.
Mimo to cieszyłam się, że w końcu trafiła na odpowiedniego chłopaka. Ona i Niall bardzo do siebie pasowali. Dopełniają się nawzajem. Ci wszyscy kretyni co ją skrzywdzili powinni ją teraz po kolei na kolanach przepraszać. Zasługiwała na niego a on na nią.
Wszystko zaczynało powoli układać się jak trzeba. Oby już nic tego nie popsuło...
______________________________________________________________________
No to dodaję kolejną część. Dzięki za komentarze i liczę, że będzie ich coraz więcej :) Wypełnijcie ankietę obok ^^ chcę wiedzieć co myślicie na temat opowiadań na tym blogu. Mam nadzieje, że się podoba. Jutro koleja część.

1 komentarz: