Odwiedzający : )

niedziela, 5 sierpnia 2012

Znowu dzień na basenie. Wszyscy pytają o to samo. Przeszłość powraca...


Jest ranek. Godzina dziewiąta. Właśnie dostałam sms-a od Kamila. ''Idziesz na basen?'' odpisałam mu, że idę. Więc dzisiejszy ciepły dzień
znowu spędzę na basenie. Zadzwoniłam do Mani. Idziemy razem, a z Kamilem i Wojtkiem spotkamy się przy kasach o jedenastej. Paweł dziś nie może iść.
Właśne dostał propozycję pracy w New Jearsy. Zgodził się. No szkoda,  ale przecież nie mamy już trzynaście lat tylko dziewiętnaście. Każdy
z nas próbuje zacząć własne życie.

Jest godzina dziesiąta trzydzieści. Skoczyłam jeszcze do sklepu po parę rzeczy na basen. Wróciłam, spakowałam wszystko co potrzebne i ruszyłam
po Mańkę. Kilka minut później byłam już pod jej blokiem. Zadzwonilam na domofon.
-Idziesz?-zapytałam.
-Tak, już schodzę. Jestem na klatce.-powiedziała.
-Okej.
Kilka chwil po tym Mańka zbiegła na dół.
-Cześć Rox-powiedziała.
-Hej.
Szłyśmy i rozmawiałyśmy. Głównie mówiła Mania jak zawsze rozgadana. Przednim tematem rozmowy był Kamil.

W końcu doszłyśmy do basenu. Chłopców jeszcze nie było. Byłyśmy pół godziny przed czasem.
-Popatrz czy to nie Łukasz?-odezwała się Mania.
Popatrzałam na chłopaka. Tak to był Łukasz. Zmierzał w naszym kierunku.
-Cześć-powiedział Łukasz do Mani.
-O hej.-odpowiedziała. Jej twarz zrobiła się czerwona. Popatrzałam na nią. Przewróciłam wzrok.
Dobrze pamiętałam Łukasza. Tak, ale on chyba nie pamiętał mnie. Nie dziwie mu się. Minęło sporo lat.
-Hej, jestem Łukasz-powiedział przekierowując wzrok na mnie.
-Cześć, wiem. Ja jestem Roxanne-odpowiedziałam.
-Roxanne? Jakoś cię nie kojarze.-powiedział zdziwiony.
-A ja tak. Poznaliśmy się dawno temu na basenie.-tłumaczyłam.
-Na basenie?-powtórzył.
-Tak.
Chłopak zamyślił się na chwilę.
-Roxanne Tom.. Tom..-próbował ułożyć moje nazwisko w całość.
-Tomson.-pomogłam mu z tym trochę.
-Już cię pamiętam! Ta różowa!-wykrzyknął.
-O nie tylko nie to! Teraz mam czarny strój!-powiedziałam w żartach.
Łukasz i Mania zaczęli się śmiać.
-To gdzie podziewałaś się przez te pięć lat o ile dobrze pamiętam?-zapytał.
-Wiesz ja już nie mieszkam w Polsce. Tylko w LA.-odpowiedziałam.
-AA to nie ty chodziłaś z Louisem Tomlinsonem ?-zapytał nieśmiało.
-Tak właśnie.-Kiedy Łukasz wypowiedział słowo Tomlinson zmroziło mnie. Nie wiedziałam co mam robić. Spóściłam wzrok na podłogę.


Rozmawialiśmy jeszcze trochę i zaraz przyszli chłopcy. Weszliśmy na besen. Łukasz rozłożył ręcznik obok nas.
Cały dzień na basenie z wariatami...
_______________________________________________________________________________
Hej przepraszam, że długo nic nie dodawałam, ale nie miałam czasu. Jak mówiłam są wakacje i staram spędzać je jak najwięcej w gronie przyjaciół. Kiedy zacznie się rok szkolny będzie ich jeszcze mniej, ale myślę, że nie zapomnicie o mnie :)) Macie tutaj taki króciutki rozdział ... Następny będzie dłuższy obiecuję.
Dzisiaj miałam napisać coś o Lenie i Zaynie, ale niestety nie wyrobiłam się więc jutro dodam kolejny rozdział i będzie on Oczami Leny.! SERDECZNIE POZDRAWIAM
/Rox .

2 komentarze:

  1. omnomnomnomnomnomm kocham kocham kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne..<3 Aaaa czy Łukasz zostanie do końca w przyjaźni z tobą i Mańką?

    OdpowiedzUsuń