Odwiedzający : )

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Austin i Nela


Obudziłam się leżac na balkonie. Byłam przykryta kocykiem. Tata pewnie w nocy zatroszczył się i przykrył mnie kocem. Co ja bym bez niego zrobiła.
Wstałam. Było mi cholernie zimno. Położyłam się jeszcze na chwilę tym razem już w swoim łóżku. Moją drzemkę przerwał sms od Kamila.
''Cześć. Idziecie dzisiaj z Mańką z nami na miasto?''
Miasto? hmm zarwana nocka praktycznie. Bolący kręgosłup i zimno jak na antarktydzie. Ale co tam. Są wakacje, a możliwe, że drugiej takiej okazjji
spotykania się bez przerwy z przyjaciółmi z dawnych lat już nie będzie. Odpisałam, że chcętnie. Wszyscy mielismy się spotkać pod skate parkiem
o 14.00. Mańka będzie już tam czekać. Była jedenasta. Jeszcze czasu jest w cholere. Położyłam się spać do godziny 12.00.

Potem wstałam i zaliczyłam poranna toaletę. Wysuszyłam włosy. Jakoś je ogarnełam. Ubrałam moje rurki, niebieską bejsbolówkę i czapkę  z daszkiem.
Popatrzałam do lustra.
-Boże wyglądam ja skater, a ja nawet na głupiej desce nie umiem ustać.-pomyślałam. Zaczęłam uśmiechac się sama do siebie. Przypomniałam sobię
jak kiedyś mając trzynaście lat uwielbiałam przeglądac się co chwilę w tym lustrze. Wyobrażając sobię jak kiedyś będą wyglądać moje zdjęcia
do gazet, plakatów i tak dalej. Byłam blisko spełnienia swojego marzenia. Zajść tak daleko, a stracić wszystko. Może nie wszystko, ale osobę
na której cholernie mi zależało i nadal zależy.

Przed wyjściem postanowiłam sprawdzić jeszczę co dzieje się na facebooku. Jeden fanpage o One Direction dodał taki post.
''Nadal myślicie o chłopcach? Ja tak. Brakuje mi Louisa. Ciekawe co teraz czuje Roxanne. Chociaż ta wredna suka nie zasługiwała na niego.''
Może ona ma racje? może faktycznie na niego nie zasługiwałam. Tylko nadal nie wiem o co do cholery chodzi tym fankom. Nie znają mnie. Nie
znają żadnej z dziewczyn od chłopców. Praktycznie nie znają także chłopców. Znają ich tylko jako One Direction, a nie jako Niall'a, Zayn'a
, Liam'a, Harry'ego ani Louis'a. Nie znają ich osobiście. Nie znają ich charakterów. Gdyby nie gazety,media i inne źródła i gdyby nie ich
fantastyczny talent z którym zaszli na sam szczyt niegdy by ich nie pozanli. Ja także. Ale żadna fanka zupełnie nikt nie ma prawa nazywać
nas ''suką''. Miałam cholerne szczęście, że ich poznałam. Że poszłyśmy na ten koncert. Wiele dziewczyn o tym marzyło.

Wyszłam z domu. Szłam na przystanek słuchając muzyki. Właśnie nadjechał mój autobus. Wsiadłam. Skasowałam bilet. Usiadłam na wolnym miejscu
wpatrując się w okno. Na przeciwko mnie uśadł jakich chłopak. Zielone oczy i dłuższe brązowe włosy. Miał ze sobą plecak. Chwilę później obok niego
usiadła dziewczyna. Blondynka o niebieskich oczach. Widać było, że są parą. Dziewczyna wysiadła na następnym przystanku. Chłopak został i
jechał dalej. Wstał już miał wysiąść. Na siedzeniu na którym siedział zostawił zeszyt. Szybko wziełam zeszyt i wybiegłam za nim.
-Ej zostawiłeś zeszyt!-krzyknęłam.
-A tak dzięki.-powiedział patrząc na mnie.
-Autobus ci uciekł. Mogłaś jechać dalej to tylko zeszyt.-Zaśmiał się chłopak.
-Mogłam. Ale w sumie nie mam daleko przejdę się.-powiedziałam.
-Odprowadzę cię trochę. Gdzie idziesz?-zapytał.
-Skate park.-odpowiedziałam.
-Mieszkam niedaleko. Dotrzymam ci towarzystwa.-powiedział uśmiechając się miło.

Szliśmy jakiś kawałem nie mówiąc nic. Po chwili chłopak odezwał się.
-A tak w ogóle Austin jestem.-przedstawił się.
-Roxanne.-odpowiedziałam.
-Miło mi-powiedział.
-Mi również.
-Mieszkasz tutaj?-zapytał.
-Nie, jestem  tu na wakacjach.-powiedziałam.
-A, to gdzie mieszkasz jeśli można zapytać.-powiedział ze śmiechem.
- W Los Angles-odpowiedziałam.
-A to ja mieszkam w Katowicach. Troszkę bliżej wrocławia niż ty.-powiedział śmiejąc się.
-Haha troszkę? chyba w cholerę daleko.-powiedziałam.
Chłopak nic nie powiedział. Usmiechał się miło.
-Jeździsz na desce?-zapytał.
-Nie.-odpowiedziałam.
-BMX czy cos podobnego?-zapytał znów.
-Nie, nie jeżdżę na niczym.-odpowiedziałam.
-To po co idziesz na skate park.-zapytał zdziwiony.
-Spotykam się tam ze znajomymi.-powiedziałam.
 Szliśmy rozmawiając tak o sobię. Kiedy doszliśmy wymienilismy się numerami. Austin Moon. Zazdroszczę tej dziewczynie . Znaczy ja się dowiedziałam
to ta blondynka ma na imię Nela. Jest dziewczyną Austina od ponad dwóch lat. Zazroszczę jej. Muszę przestać się powtarzać haha...
_________________________________________________________________________________
Myślę, że się podoba. Pojawia się w drugiej części dosyć dużo osób i chyba znowu będę musiała trochę ich przedstawić jak na samym początku kiedy zaczęłam pisać. Dobra zobaczy się. Powiem tak Austin trochę namiesza w życiu Rox. Czytajcie dalej Pozdrawiam !
/Rox

1 komentarz: