Odwiedzający : )

poniedziałek, 23 lipca 2012

Styles'owie w Amsterdamie.


Wstałam wcześnie rano. Razem z chłopakami umówiliśmy się na 9.00. Została jeszcze godzina. Wyciągłam z walizki swój ulubiony sweterek i
dżinsy. Ubrałam się i zaliczyłam poranną toaletę. Jutro postanowiłam, że kupie bilet do Polski. Chcę odwiedzić tatę i spojrzeć na dawne konty.
Wyszłam wcześniej. Chciałam być tam przed chłopakami, żeby przemyśleć jeszcze parę spraw.

Jednak gdy doszłam do kafejki w które mieliśmy się spotkać zobaczyłam Harrego. Co się dzieje do cholery z tym chłopakiem.
Podeszłam. Położyłam mu rękę na ramieniu.
-Harry?-powiedziałam.
Harry spojrzał na mnie i milo się uśmiechnął.
-oo cześć.-powiedział.
-Co tu robisz tak wcześnie?-zapytałam.
-A co ty tu robisz tak wcześnie?-zapytał Hazza.
-Chciałam być trochę wcześniej przed wami żeby przemyśleć sama parę spraw.-odpowiedziałam.
-Tak wiem i dlatego przyszedłem tu, bo wiedziałem, że przyjdziesz wczesniej. Chciałem z tobą porozmawiać.-powiedział.
-To jest już aż tak do przewidzenia? Okej nieważne. O czym chcesz ze mną porozmawiać?-zapytałam.
-Ogólnie to chciałem się pożegnać.-powiedział i popatrzał na mnie.
-Pożegnać?-powtórzyłam.
-Tak, postanowiłem, że wyjeżdżam do Amsterdamu. Moja rodzina właśnie sie tam przeprowadziła.-wytłumaczył.
-Kiedy masz samolot?-zapytałam.
-Dziś po południu. Więc nie mam za dużo czasu. Sama wiesz ile z tym zachodu. Z chłopakami się już pożegnałem w hotelu. Zostałaś tylko ty.-powiedział.
-Już dziś?- powtórzyłam ze zdziwieniem.
-Tak.-powiedział.
-Dlaczego wcześniej mi nic nie powiedziałeś? Dlaczego wcześniej mi nie powiedzieliście?-zapytałam.
-Oni też o niczym nie wiedzieli.-powiedział.
-A dlaczego ty nic nie powiedziałeś?
-Nie lubię pożegnań-odpowiedział.
Harry wstał a też. Mocno mnie przytulił.
-Będę za tobą tęsknić-powiedział Harry.
-Ja za tobą też.-powiedziałam.
-Odwiedź mnie kiedyś w Amsterdamie okej?-zapytał Harry.
-No pewnie, że odwiedzę.-powiedziałam śmiejąc się.
-Ale ja mówię poważnie.-powiedział.
-No ja też.-odpowiedziałam.
Gdy Harry odszedł uświadomiłam sobię, że moja przygoda w Los Angeles dobiegła końca. Czas wracać do kraju, Polski.
Może nie na zawszę, ale na jakiś czas tak odpocząć. A potem studia w LA.

Chłopcy przyszli punktualnie. Nie było zbutnio o czym gadać. Każdy powiedział jakie mamy plany. Potem jeszcze trochę o wylocie Harrego do Amsterdamu.

Po tym całym spotkaniu chłopcy poszli coś zjeść na mieście. Ja poszłam załatwić bilet. Potem wróciłam do hotelu.
Rano wylot do Polski. Chcę wreszcie odwiedzic rodzinę. Nie byłam u nich tyle lat. Ciekawe jak pozmienialo się we Wrocławiu...
_______________________________________________________________________________
Przepraszam, że opowiadanie takie krótkie, ale jest. Jutro dodam dłuugie. No a co chciałam powiedzieć.
ONE DIRECTION FOREVER. DZIŚ MIJAJĄ DWA LATA OD POWSTANIA BOYSBANDU! 21.22♥ I WSZYSCY SŁUCHALIŚMY ICH PIERWSZEJ PIOSENKI ♥
Ja osobiście się poryczałam...    DIRECTIONER FOREVER! ♥

8 komentarzy: