Właśnie wracałam razem z Roxanne z kina. To był chyba taki jedyny dzień w którym Rox nie zabrała ze sobą Louisa. Dobra nieważne. Dziś po
południu mają do nas wpaść chłopcy. To dobrze. W końcu może lepiej ich poznam. Wpadłyśmy potem szybko na szejka do ulubionej kawiarenki.
-Lena... Lena...-usłyszałam głos Rox. Zupełnie przerwał moje myśli.
-Przepraszam zamyśliłam się.-powiedziałam. Czasami zupełnie przestaje kontaktować.
- Myślałam jeszcze żeby kupić parę rzeczy.-powiedziała, a ja znowu bujałam w obłokach.
-Lena do cholery słuchasz mnie?!-powiedziała donośnie.- W prawdzie nie za bardzo chciało mi się jej słuchać. Wiem rozumiem zakupy do domu.
Chłopcy mieli wpaść o 14.00, a obecnie była godzina 12.00. Zupełnie nie wiem jak rozmawiać. Zwykle to Rox rozkręca rozmowę. Ale ja chciałabym
ich lepiej poznać. Może wtedy było by mi lżej z nimi rozmawiać. Przecież nie będę siedziała jak ostatni młotek i słuchała o czym rozmawiają
i tak zawsze Roxanne mówi coś w stylu ,, czemu nic nie mówisz'' albo ,, co tak cicho siedzisz''. Kiedy ja nie wiem jaki temat zacząć. Z
resztą zawsze tak było nie tylko w LA. Cholerna nieśmiałość.
Wypiliśmy szejki i wróciliśmy do domu. Nie ma to jak połączenie kina z zakupami po drodze. Roxanne zawsze musi się coś na mieście spodobać
i nie daje za wygraną musi to mieć. Dziś były to poduchy. Twierdziła że pasują do jej pokoju. Wróciłyśmy. Roxanne poleciała gdzieś na górę do
zapewne do swojego pokoju. Zadzwonił telefon.
Roxanne!...Roxanne!-wrzeszczałam żeby zeszła na dół i odebrała, bo zobaczyłam na wyświetlaczu Louisa, a dokładniej jego zdjęcie.
Ta to zawsze musi zostawić gdzieś ten telefon!-pomyślałam.
-To odbierz !-poprosiła.
-Dobra!-krzyknęłam.
Odebrałam. Usłyszałam głos, ale nie był to głos Louisa. Bardziej przypominał głos Zayna. Ta nie mylilam się był to właśnie on.
-Słucham-powiedziałam.
-Yyy Rox? To ty?-powiedział głos Zayna, a raczej Zayn.
-N-nie.-zająknęłam.
-To z kim rozmawiam?-Zapytał.-Jejku jasne najlepiej powiedz samo ,, nie'' i nie przedstaw się. -pomyślałam.
-Lena.-powiedziałam.
-Ach Lena przepraszam nie poznałem po głosie.-powiedział uprzejmie.
-Mogłabyś przekazać Rox, że Lou chciał już jechać i obecnie siedzimy w aucie i jedziemy do was.-powiedział.
-Okej-odpowiedziałam.
Rozłączyłam się. Kilka minut później Rox zeszła na dół i opowiedziałam jej kto dzwonił i tak dalej.
Ktoś zapukał do drzwi. Rox poszła otworzyć. Po chwili ujrzałam chłopców. Harry z pizzą wparował do pokoju i szybko położył ją na stoliku,
ponieważ parzyla go w ręce. Za nim Lou. Podszedł do Rox i czule się objęli. Zazdrościłam jej.
-No to gdzie ta pizza?-zapytał Niall.- Uśmiechnęłam się. On jak zwykle tylko o jedzeniu.
Na końcu wszedł Zayn. Jak zwykle nic nie mówił przywitał się tylko i usiadł na kanapie.
Kilka minut później dołączyły do nas jeszcze Cornelia kuzynka Nialla, Pauline i koledzy z liceum Fabian, Jerome i Eddie. Wszyscy siedzieli i
zajadali się pizzą.
-Może zagramy w butelkę?-zaproponował Louis.
-Dobry pomysł-powiedziała Rox. A reszta pokiwała głową.
No więc zaczęliśmy grać. Butelką zakręcił pierwszy Lou. Wypadło na Pauline.
-Prawda czy wyzwanie?-zapytał.
-Prawda.-odpowiedziała.
-Hmm... Kochasz Harrego?-zapytał śmiejąc się.
-Tak.-odpowiedziała i popatrzała na Harrego ten się do niej uśmiechnął. Nie wiedzieliśmy o co dokładnie chodzi. Pewnie powiedziała to dla
żartów.
Pauline zakręciła butelką. Tym razem wypadło na mnie. Popatrzała na mnie złowieszczo.
-Prawda czy wyzwanie?-zapytała.
-Wyzwanie.-odpowiedziałam stanowczo.
-Hmm... Pocałuj Zayna w usta.-powiedziała śmiejąc się.
O kurcze ja ją chyba... dobra raz się żyje. Podeszłam do Zayna. I szybko go pocałowałam. Po co ja brałam wyzwanie!
Zaraz zaczęły się głupie komentarze typu ,, uuuu'''. Zayn śmiał się.
Graliśmy bardzo długo prawie do wieczora. Wszyscy świetnie się bawili włącznie ze mną. Chłopcy byli u nas do godziny prawie drugiej w nocy.
Rox chciała to jeszcze kiedyś powtórzyć. Nie sprzeciwiałam się...
_______________________________________________________________________________
Heej. Sorka, że długo nic nie dodawałam, ale jest bardzo ciepło są wakacje i trzeba jakoś ten czas wykorzystać. Postaram się dodawać częściej opowiadania. Mamy 503 wyświetleń ,dziękuję.
Co myślicie o tym? Może jakieś komentarze.
kocham < 3
OdpowiedzUsuń