-Halo? -odezwał się miły głos mojego przyjaciela w słuchawce.
-Cześć Lou-odezwałam się .
-O Roxanne to ty! Cieszę się, że dzwonisz! Co tam u ciebie słychać ?!-powiedział brunet.
-Jest dobrze. Jestem w Polsce u taty . -uśmiechnęłam się mówiąc do słuchawki.
-Na prawdę ? I jak ? jakie plany na dziś ?-zapytał Louis.
-No idziemy z Manią na mecz, bo dzisiaj przyjeżdża. -powiedziałam .
-Oo no no to pozdrówcie chłopaków ! Przekaż, że One Direction trzyma za nich kciuki!-powiedział podekscytowany.
-Dobr...Jak to One Diection?-zdziwiłam się i to bardzo. Przecież dawno temu się rozpadli. Czyżby?... nie wierzę .
-Reaktywujemy zespół! Chłopaki stwierdzili, że byliśmy świetni! No i skoro jednak żyję warto by było powtórzyć tą przygodę! Co o tym myślisz?-TO GENIALNY POMYSŁ! Louis to będzie coś !! -ucieszyłam się . Chłopcy są świetni i tego talentu nie powinno się zmarnować .
-Też tak myślimy . Mamy nadzieję, że się uda. Nadal jesteśmy przyjaciółmi . Mimo ostatnich spięć z Harry'm.
-Cieszę się, że już wszystko w porządku . A właśnie co u niego? Próbowałam się do niego dodzwonić, ale nie odbierał . -postanowiłam zapytać .
-yy noo, bo ... chyba dobrze . Roxanne przepraszam Cię muszę kończyć . Miło było usłyszeć twój głos . Na razie !-powiedział to i rozłączył się .
Dziwne . Gdy tylko zaczęłam temat Harry'ego całkowicie urwał rozmowę . Miałam wrażenie, że coś się święci . Coś z czego nie będę szczególnie zadowolona.
**********************
Zobaczyłam przed sobą smukłą postać brunetki o lekko falowanych, długich włosach. Zmierzała rozpromieniona w moim kierunku z walizką . Tak, to była Mańka. Przytuliłam ją i razem weszłyśmy do taksówki . Gdy już dojechałyśmy pod dom Mani była godzina 14.20 mecz był na 15.00 postanowiłyśmy już wyjść . Lodowisko nie znajdowało się zbyt daleko, ale chciałyśmy iść powoli i jeszcze porozmawiać .
Mijałyśmy różne budynki i miejsca na spędzanie wolnego czasu we Wrocławiu. W tym park, basen i inne takie ciekawe miejsca.
Właśnie przechodziłyśmy obok basenu .
-Pamiętasz jak obie kochałyśmy się w Kamilu . Albo jak razem leżałyśmy na tym tam kwadratowym czymś i patrzałyśmy na chmury wyobrażając sobie, że właśnie ten ktoś podejdzie i nas wystraszy? -zaczęła
-Haha tak, a potem podszedł kolega z klasy i to zrobił...-powiedziałam
-Nie dokładnie o niego nam chodziło, ale okej . Dobry i on. -dokończyła.
-Haha owszem . Albo jak ci kolesie się na nas patrzyli leżąc na kocach. Podobali się nam i wtedy podeszli bliżej położyli się i dalej patrzeli, a my nie wiedziałyśmy co robić ? haha to było dobre.
-O ile pamietam były to najlepsze wakacje w naszym życiu ... przynajmniej w moim . Chciałam żeby takie były. I były.
-Tak, a pamiętasz noc spadających gwiazd ? Miałyśmy wtedy po 13 lat i wymyślałyśmy sobie różne życzenia? Jakie było twoje?-zapytała Mania.
-Moje życzenie... -pomyślałam chwilę.- A no tak było związane z Kamilem, a twoje ?-zapytałam.
-Dokładnie to samo. Zaczęłyśmy się śmiać . Nie wierzę w to. Minęło tyle czasu, a my nadal pamiętałyśmy te wakacje i ogólnie nasze dzieciństwo. Ale muszę przyznać Jestem wielką szczęściarą, że mam taką przyjaciółkę, która wytrwała ze mną do dziś . To naprawdę coś i wielkie szczęście. Ale w końcu ludzie, którzy chcą pozostać w Twoim życiu, zawsze znajdą na to sposób ...
______________________________________________________________________________
No przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam, ale nie miałam weny. haha :D A tak na serio to nie miałam głowy, bo dosłownie wszystko mi się wali . Wszyściutko. Jest coraz trudniej no, ale w końcu nikt nie mówił, że życie będzie łatwe xD Dosyć tych sentymentów . Wracając do opowiadania . Jak myślicie co będzie dalej? I co z Harry'm? Liczę na wasze komentarze : ) :*
/Roxanne :**
Ciekawe o co chodziło Louisowi,że tak szybko się rozłączył.Dobrze,że ma Manie,taka przyjaciółka zawsze jest potrzebna! A co do dodawania twojego to nic się nie dzieje.Każdy ma czasem w życiu kilka gorszych dni.Rozumiem to.Nie mniej jednak czekam na kolejny i mam nadzieje,że troszkę szybciej go dodasz :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa :)
Usuńświetnie tutaj !! Szkoda, że już się nie odzywasz :(
OdpowiedzUsuń