Nie spałam całą noc. Nie mogłam zasnąć. Harry wrócił rano. Ja zaś poszłam od razu po oczepinach. Przeprosiłam za to Lenę. Zrozumiała na szczęście. Było około godziny 6.00 Hazz właśnie wtedy wrócił do domu. Siedziałam na łóżku. Loczek wszedł do pokoju i stanął w drzwiach opierając się o futrynę. Był kompletnie pijany. Pierwszy raz widzę go tak nietrzeźwego. Spojrzałam na niego kontem oka.
-Na co się tak patrzysz ?-powiedział nieprzyjemnie.
-A to co już nie mogę na ciebie popatrzeć ? Z resztą nie mam zamiaru z tobą rozmawiać. Jesteś pijany.-Mówiąc to wstałam z łóżka i podniosłam z ziemi swój telefon, który wcześniej mi wypadł.
-Ach no tak...zapomniałem. Przecież mnie już nie kochasz. Nigdy nie kochałaś! Byłem tylko taką odskocznią, zabaweczką od problemów. Powodzenia z Louis'em.-powiedział niewyraźnie i podszedł do mnie.
-Harry... połóż się lepiej i wytrzeźwiej to porozmawiamy, bo sam teraz nie wiesz co mówisz. -zwróciłam się do loczka.
-Ja nie wiem co mówię ? To ty nie wiesz co robisz! Ranisz mnie ! Nie rozumiesz tego!-prawie wykrzyczał chwiejąc się. -Chcę być z tobą a ty? Ty tak po prostu potrafisz zapomnieć o tym co było i nagle postanowiłaś przypomnieć sobie o Lou. -do oczu napłynęły mu łzy. Spojrzałam na niego.
-Harry ja nic nie postanowiłam. Nie odeszłam od ciebie . Ja po prostu muszę przemyśleć to wszystko . Myślisz, że mi jest tak łatwo. Co byś zrobił gdybym teraz umarła? Ułożył byś sobie po części życie z kimś innym . Wszystko byłoby genialnie tak jak sobie wymarzyłeś i po pewnym czasie okazało by się, że ja żyję i nadal Cię kocham . No co byś zrobił? - popatrzałam mu prosto w oczy.
Nastąpiła chwila ciszy.
-Na pewno nie rzuciłbym wszystkiego -powiedział .
-No tak, ale co byś zrobił ze mną . Zostawiłbyś mnie? Nic bym nie pamiętała. Nie wiedziałabym o tym, że masz nowe życie, nowe plany. Myślałabym, że nadal jesteśmy razem . Że zawsze byliśmy. -rzuciłam.
-Nie odpowiem na to pytanie. Kochasz mnie czy Louis'a ? -zapytał lokaty .
-Harry jesteś pijany...-zaczęłam .
-No odpowiedz!-krzyknął .
-Nic nie muszę Ci mówić . -powiedziałam obojętnie .
-Skoro jesteśmy nadal ''parą ''-podkreślił - to powiedz mi i bądź ze mną szczera.-oczekiwał wyjaśnień .-Chcesz szczerości ?! Dobra ! Nie wiem rozumiesz, nie wiem . Kocham was obojga. Pogubiłam się już, a ty mi tego wszystkiego nie ułatwiasz ! Nie pomagasz mi! Zadajesz ciągle pytania. Mam was wszystkich dość! Tej całej porąbanej sytuacji! Szkoda, że Lena wtedy w łazience mnie zauważyła ... przynajmniej miałabym święty spokój. Ty byś był szczęśliwy z kimś innym, a Louis z kimś innym . -rozpłakałam się . Harry'emu zbladła mina. Wybiegłam z pokoju, a potem z domu. Nie odwracałam się za siebie choć w pewnym momencie usłyszałam głos Hazzy. Głos który mnie wołał. Omijałam ludzi a ulicy dalej biegnąc. Nie przejmowałam się niczym. Nie przejmowałam się tym co o mnie pomyślą, co powiedzą . Miałam to w dupie. Jutro wylot do Polski. Mam nadzieję, że uda mi się to wszystko poukładać w jedną całość. Jeśli nie to... to już nie wiem ... Pogubiłam się totalnie i to we własnym życiu .
____________________________________________________________________________
Przepraszam za tak długą nieobecność, ale szkoła i te sprawy. Zbliża się koniec roku ♥ i trzeba popoprawiać oceny i tak dalej . Jak to zwykle przed wakacjami. No, ale dodaje coś macie! :) Komentujcie i obserwujcie to bardzo motywuje. BARDZO DZIĘKUJĘ ZA NOMINACJĘ DO LIBSTER AVARD! Nawet nie wiecie jak się cieszę :)) ♥
*.* Pisz dalej : )
OdpowiedzUsuńwreszcie! Już nie mogłam się doczekać do kolejnego rozdziału. Świetny! Jak zwykle. Czekam na kolejny! Szkoda mi Harry'ego ale sam sobie jest winien. Zbudował związek na kłamstwie. Jestem ciekawa,co Lou zrobi w sprawie Roxanne. Jeju,ale się cieszę,że dodałaś. I powodzenia w szkole! :) Ale się rozpisałam,normalnie to do mnie nie podobne :P
OdpowiedzUsuńI przy okazji zapraszam do siebie :)
http://someone-like-us.blogspot.com/
Heh dzięki :))
UsuńONA BĘDZIE Z HARRYm ONA MUSI BYĆ Z HARRYm
OdpowiedzUsuńProszeee pisz dalej skoncz to jakos !!!! :')
OdpowiedzUsuń