Odwiedzający : )
środa, 29 maja 2013
poniedziałek, 27 maja 2013
OGŁOSZENIA PARAFIALNE !
No to zacznijmy od początku.
1. Moja praca na tym blogu dobiegła właśnie końca. :(
2.Zakładam nowego bloga i piszę zupełnie o czymś innym . Chodzi o to, że dalej będę pisać opowiadanie, ale od nowa z nowymi bohaterami i na nowym blogu :)
3. Mam nadzieję, że będziecie wchodzić na nowego bloga i komentować oraz co chyba najważniejsze czytać .
Powód?
Powód jest prosty . Jeden komentarz góra dwa . :c Chciałam BARDZO podziękować Alisa Lipka za to, że przynajmniej ty to komentowałaś i czytałaś . Więc naprawdę wielkie dzięki : )
1. Moja praca na tym blogu dobiegła właśnie końca. :(
2.Zakładam nowego bloga i piszę zupełnie o czymś innym . Chodzi o to, że dalej będę pisać opowiadanie, ale od nowa z nowymi bohaterami i na nowym blogu :)
3. Mam nadzieję, że będziecie wchodzić na nowego bloga i komentować oraz co chyba najważniejsze czytać .
Powód?
Powód jest prosty . Jeden komentarz góra dwa . :c Chciałam BARDZO podziękować Alisa Lipka za to, że przynajmniej ty to komentowałaś i czytałaś . Więc naprawdę wielkie dzięki : )
sobota, 18 maja 2013
,, ...Nic tu się nie zmieniło''
Czekałam na nią na lotnisku. Minął zaledwie jeden dzień, a ja już za nią tęsknię, bo nie mam z kim porozmawiać, poplotkować jak to dziewczyny. Co u Harry'ego? W prawdzie to nie mam zielonego pojęcia. Czemu? Bo wysłał parę sms'ów, a teraz cisza. Nie wiem już co mam o tym myśleć. Powoli mam takie wrażenie, że to nie ma sensu. Fakt zataił przede mną ważną informację, ale jakby nie patrzeć nadal go kocham. Dzwoniłam do niego kilka razy, ale nie odbierał. Tylko ta głupia sekretarka. W między czasie gdy czekałam na Manię na przystanku postanowiłam zadzwonić do Louis'a.
-Halo? -odezwał się miły głos mojego przyjaciela w słuchawce.
-Cześć Lou-odezwałam się .
-O Roxanne to ty! Cieszę się, że dzwonisz! Co tam u ciebie słychać ?!-powiedział brunet.
-Jest dobrze. Jestem w Polsce u taty . -uśmiechnęłam się mówiąc do słuchawki.
-Na prawdę ? I jak ? jakie plany na dziś ?-zapytał Louis.
-No idziemy z Manią na mecz, bo dzisiaj przyjeżdża. -powiedziałam .
-Oo no no to pozdrówcie chłopaków ! Przekaż, że One Direction trzyma za nich kciuki!-powiedział podekscytowany.
-Dobr...Jak to One Diection?-zdziwiłam się i to bardzo. Przecież dawno temu się rozpadli. Czyżby?... nie wierzę .
-Reaktywujemy zespół! Chłopaki stwierdzili, że byliśmy świetni! No i skoro jednak żyję warto by było powtórzyć tą przygodę! Co o tym myślisz?
-TO GENIALNY POMYSŁ! Louis to będzie coś !! -ucieszyłam się . Chłopcy są świetni i tego talentu nie powinno się zmarnować .
-Też tak myślimy . Mamy nadzieję, że się uda. Nadal jesteśmy przyjaciółmi . Mimo ostatnich spięć z Harry'm.
-Cieszę się, że już wszystko w porządku . A właśnie co u niego? Próbowałam się do niego dodzwonić, ale nie odbierał . -postanowiłam zapytać .
-yy noo, bo ... chyba dobrze . Roxanne przepraszam Cię muszę kończyć . Miło było usłyszeć twój głos . Na razie !-powiedział to i rozłączył się .
Dziwne . Gdy tylko zaczęłam temat Harry'ego całkowicie urwał rozmowę . Miałam wrażenie, że coś się święci . Coś z czego nie będę szczególnie zadowolona.
**********************
Zobaczyłam przed sobą smukłą postać brunetki o lekko falowanych, długich włosach. Zmierzała rozpromieniona w moim kierunku z walizką . Tak, to była Mańka. Przytuliłam ją i razem weszłyśmy do taksówki . Gdy już dojechałyśmy pod dom Mani była godzina 14.20 mecz był na 15.00 postanowiłyśmy już wyjść . Lodowisko nie znajdowało się zbyt daleko, ale chciałyśmy iść powoli i jeszcze porozmawiać .
Mijałyśmy różne budynki i miejsca na spędzanie wolnego czasu we Wrocławiu. W tym park, basen i inne takie ciekawe miejsca.
Właśnie przechodziłyśmy obok basenu .
-Pamiętasz jak obie kochałyśmy się w Kamilu . Albo jak razem leżałyśmy na tym tam kwadratowym czymś i patrzałyśmy na chmury wyobrażając sobie, że właśnie ten ktoś podejdzie i nas wystraszy? -zaczęła
-Haha tak, a potem podszedł kolega z klasy i to zrobił...-powiedziałam
-Nie dokładnie o niego nam chodziło, ale okej . Dobry i on. -dokończyła.
-Haha owszem . Albo jak ci kolesie się na nas patrzyli leżąc na kocach. Podobali się nam i wtedy podeszli bliżej położyli się i dalej patrzeli, a my nie wiedziałyśmy co robić ? haha to było dobre.
-O ile pamietam były to najlepsze wakacje w naszym życiu ... przynajmniej w moim . Chciałam żeby takie były. I były.
-Tak, a pamiętasz noc spadających gwiazd ? Miałyśmy wtedy po 13 lat i wymyślałyśmy sobie różne życzenia? Jakie było twoje?-zapytała Mania.
-Moje życzenie... -pomyślałam chwilę.- A no tak było związane z Kamilem, a twoje ?-zapytałam.
-Dokładnie to samo. Zaczęłyśmy się śmiać . Nie wierzę w to. Minęło tyle czasu, a my nadal pamiętałyśmy te wakacje i ogólnie nasze dzieciństwo. Ale muszę przyznać Jestem wielką szczęściarą, że mam taką przyjaciółkę, która wytrwała ze mną do dziś . To naprawdę coś i wielkie szczęście. Ale w końcu ludzie, którzy chcą pozostać w Twoim życiu, zawsze znajdą na to sposób ...
______________________________________________________________________________
No przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam, ale nie miałam weny. haha :D A tak na serio to nie miałam głowy, bo dosłownie wszystko mi się wali . Wszyściutko. Jest coraz trudniej no, ale w końcu nikt nie mówił, że życie będzie łatwe xD Dosyć tych sentymentów . Wracając do opowiadania . Jak myślicie co będzie dalej? I co z Harry'm? Liczę na wasze komentarze : ) :*
/Roxanne :**
-Halo? -odezwał się miły głos mojego przyjaciela w słuchawce.
-Cześć Lou-odezwałam się .
-O Roxanne to ty! Cieszę się, że dzwonisz! Co tam u ciebie słychać ?!-powiedział brunet.
-Jest dobrze. Jestem w Polsce u taty . -uśmiechnęłam się mówiąc do słuchawki.
-Na prawdę ? I jak ? jakie plany na dziś ?-zapytał Louis.
-No idziemy z Manią na mecz, bo dzisiaj przyjeżdża. -powiedziałam .
-Oo no no to pozdrówcie chłopaków ! Przekaż, że One Direction trzyma za nich kciuki!-powiedział podekscytowany.
-Dobr...Jak to One Diection?-zdziwiłam się i to bardzo. Przecież dawno temu się rozpadli. Czyżby?... nie wierzę .
-Reaktywujemy zespół! Chłopaki stwierdzili, że byliśmy świetni! No i skoro jednak żyję warto by było powtórzyć tą przygodę! Co o tym myślisz?-TO GENIALNY POMYSŁ! Louis to będzie coś !! -ucieszyłam się . Chłopcy są świetni i tego talentu nie powinno się zmarnować .
-Też tak myślimy . Mamy nadzieję, że się uda. Nadal jesteśmy przyjaciółmi . Mimo ostatnich spięć z Harry'm.
-Cieszę się, że już wszystko w porządku . A właśnie co u niego? Próbowałam się do niego dodzwonić, ale nie odbierał . -postanowiłam zapytać .
-yy noo, bo ... chyba dobrze . Roxanne przepraszam Cię muszę kończyć . Miło było usłyszeć twój głos . Na razie !-powiedział to i rozłączył się .
Dziwne . Gdy tylko zaczęłam temat Harry'ego całkowicie urwał rozmowę . Miałam wrażenie, że coś się święci . Coś z czego nie będę szczególnie zadowolona.
**********************
Zobaczyłam przed sobą smukłą postać brunetki o lekko falowanych, długich włosach. Zmierzała rozpromieniona w moim kierunku z walizką . Tak, to była Mańka. Przytuliłam ją i razem weszłyśmy do taksówki . Gdy już dojechałyśmy pod dom Mani była godzina 14.20 mecz był na 15.00 postanowiłyśmy już wyjść . Lodowisko nie znajdowało się zbyt daleko, ale chciałyśmy iść powoli i jeszcze porozmawiać .
Mijałyśmy różne budynki i miejsca na spędzanie wolnego czasu we Wrocławiu. W tym park, basen i inne takie ciekawe miejsca.
Właśnie przechodziłyśmy obok basenu .
-Pamiętasz jak obie kochałyśmy się w Kamilu . Albo jak razem leżałyśmy na tym tam kwadratowym czymś i patrzałyśmy na chmury wyobrażając sobie, że właśnie ten ktoś podejdzie i nas wystraszy? -zaczęła
-Haha tak, a potem podszedł kolega z klasy i to zrobił...-powiedziałam
-Nie dokładnie o niego nam chodziło, ale okej . Dobry i on. -dokończyła.
-Haha owszem . Albo jak ci kolesie się na nas patrzyli leżąc na kocach. Podobali się nam i wtedy podeszli bliżej położyli się i dalej patrzeli, a my nie wiedziałyśmy co robić ? haha to było dobre.
-O ile pamietam były to najlepsze wakacje w naszym życiu ... przynajmniej w moim . Chciałam żeby takie były. I były.
-Tak, a pamiętasz noc spadających gwiazd ? Miałyśmy wtedy po 13 lat i wymyślałyśmy sobie różne życzenia? Jakie było twoje?-zapytała Mania.
-Moje życzenie... -pomyślałam chwilę.- A no tak było związane z Kamilem, a twoje ?-zapytałam.
-Dokładnie to samo. Zaczęłyśmy się śmiać . Nie wierzę w to. Minęło tyle czasu, a my nadal pamiętałyśmy te wakacje i ogólnie nasze dzieciństwo. Ale muszę przyznać Jestem wielką szczęściarą, że mam taką przyjaciółkę, która wytrwała ze mną do dziś . To naprawdę coś i wielkie szczęście. Ale w końcu ludzie, którzy chcą pozostać w Twoim życiu, zawsze znajdą na to sposób ...
______________________________________________________________________________
No przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam, ale nie miałam weny. haha :D A tak na serio to nie miałam głowy, bo dosłownie wszystko mi się wali . Wszyściutko. Jest coraz trudniej no, ale w końcu nikt nie mówił, że życie będzie łatwe xD Dosyć tych sentymentów . Wracając do opowiadania . Jak myślicie co będzie dalej? I co z Harry'm? Liczę na wasze komentarze : ) :*
/Roxanne :**
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)